Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 maja 2010

Biblioteczka inwestora - Matematyk gra na giełdzie

Lubię poczytać książki podchodzące z dużym dystansem do giełdy, czytając recenzję książki: "Matematyk gra na giełdzie", takie jak: "najdowcipniejszy matematyk świata w akcji, przezabawna opowieść Paulosa o tym, jak został zdeptany ścigając się z bykami" itp. spodziewałem się, że jak to napisali będzie dużo śmiechu. Książka ta w znacznym stopniu przypomina opisywaną przeze mnie książkę Burtona G. Malkiel'a: "Błądząc po Wall Street, Dlaczego nie można wygrać z rynkiem" z tym, że książka Malkiel'a jest o wiele bardziej zabawna i też o wiele bardziej merytoryczna (to oczywiście moje zdanie). Największym minusem tej książki wydaje mi się, jest to, że autor odnosi się przez całą książkę w sumie do jednej spółki WorldCom'u, w której wtopił część swoich oszczędności :). Znajdziemy tu oczywiście opisy, że ani techniczne, ani fundamentalne podejście nie jest za dużo warte - chociaż autor trochę jakby się przychylał do fundamentalnego podejścia. Mamy tu też opis internetu - czaty, blogi - jako środku przekazu, który może nam bardzo zamącić w głowie (skąd my to znamy). Jest też parę ciekawych teorii, najbardziej mi się podobało "Prawo Benforda" mówiące, że liczby zaczynające się od 1 występują znacznie częściej od pozostałych. Można stąd wysunąć wniosek, że jeżeli w bilansie spółki występują w większości liczby zaczynające się nie od 1-ki, to prawdopodobnie bilans ten został odpowiednio podrasowany przez księgowych.
Książka John'a Allen'a Paulos'o "Matematyk na giełdzie" została wydana w miękkiej okładce i trochę bym powiedział niechlujnie - parę stron było szczepionych. Książka według mnie warta jest przeczytania choć za dużo humoru w niej nie znalazłem. Pewnie matematycy czytając tą książkę się nieźle ubawią ale ja jakoś trochę jestem zawiedziony ale wiadomo poczucie humoru to sprawa indywidualna.

wtorek, 9 marca 2010

Biblioteczka inwestora - Błądząc po Wall Street - Dlaczego nie można wygrać z rynkiem

Książka - "Błądząc po Wall Street - Dlaczego nie można wygrać z rynkiem" Burton'a G. Malkiel'a to 'klasyka klasyki'. U nas w kraju co prawda nie jest za bardzo powszechna niewiedzieć czemu ale sporo literatury odnosi się do niej w bibliografii. Autor prof. na Uniwersytecie Princeton oraz członek rad nadzorczych Vanguard Group of Investment Companies formułuje tezę (pewnie znaną większości), że akcje wybierane na podstawie rzutów lotkami do tarczy radzą sobie tak samo jak akcje wybierane przez wyspecjalizowanych fachowców.
W książce zaczynamy od różnych opisów 'baniek mydlanych' od XVI wieku do dzisiejszych czasów. Następnie są opisy jak to robią 'zawodowcy' oraz opisy nowych technik inwestowania i na końcu autor przedstawia praktyczny przewodnik inwestowania. Cała książka jest przezabawnie napisana (nieraz się naprawdę uśmiałem) i szybko się ją czyta. Jeżeli ktoś w niej szuka sposobów na zarobienie pieniędzy na giełdzie to niestety się zawiedzie. Sam autor się śmieje, że wielkie fortuny nie powstały z jakiś metod czy formuł inwestowania tylko z racji przypadku - szczęścia.
Przyznam, że była to moja pierwsza książka, którą przeczytałem o inwestowaniu. Po prostu jakieś 5 lat temu sobie z kolegą pisaliśmy na gg i zaczynaliśmy pierwsze inwestycje na giełdzie i on się pochwalił, że kupił książke "Analiza techniczna rynków technicznych" Murphy'ego i tak mnie naszło, że poszedłem do pierwszej napotkanej biblioteki i tam znalazłem tylko tą książkę o giełdzie. W sumie jestem tej książce bardzo wdzięczny, bo pewnie jako że to była moja pierwsza książka w tej tematyce ugruntowała mnie w tym żeby trzymać się z daleka od różnych metod i sposobów na szybkie zarobki. Pewnie też dzięki tej książce trzymam się z daleka od analizy technicznej, oczywiście z książką "Analiza techniczna rynków technicznych" też się zapoznałem ale nie wywarła na mnie ona żadnego wpływu.
Książka jest wydana 'zwyczajnie' w miękkiej okładce bez wodotrysków, jednak jest to cały czas jedna z moich ulubionych książek i często do niej wracam chociażby czytając sobie zabawne i trafne cytaty na początkach rozdziału. Także polecam ją każdemu, czasami dobrze poczytać sobie książkę, która nam uświadamia, że tak naprawdę niewiele zależy od różnych analiz (czy to technicznych, czy fundamentalnych) i innych cudownych formuł a jedną z najlepszych metod jest inwestowanie 'mechaniczne' - czyli odkładanie w równych odstępach czasu jakiś kwot do funduszu indeksowego (którego w Polsce nie mamy jak narazie :).

czwartek, 11 lutego 2010

Biblioteczka inwestora - Na sposób Warrena Buffetta

Tym razem książka, która stała się bestsellerem - "Na sposób Warrena Buffetta" Roberta G. Hagstrom'a. Ta książka jest polecana na wszelkich stronach, forach, blogach poświęconych Warrenowi Buffetowi, który został obwołany największym inwestorem naszych czasów. I jednocześnie jest to (chyba) jedyna pozycja omawiająca dokładnie jego metody, życiorys po polsku. W książce opisany jest po krótce życiorys Warrena, czterej mentorzy, którzy mieli wpływ na niego a następnie jego zasady inwestowania - kryteria:
- biznesowe,
- zarządcze,
- finansowe,
- wartości.
W każdym prawie rozdziale znajdziemy też cytaty, wypowiedzi Buffetta urozmaicające treść, które często też można spotkać na różnych blogach i stronach mu poświęconych - domyślam się, że to właśnie z tej książki zostały zaczerpnięte.
Książka wygląda na dosyć obszerną (~250 stron) jednak czyta się ją dosyć szybko i przyjemnie - nie ma w niej dokładnych analiz a jedynie różne przykłady opisane w przystępny sposób. Jest oczywiście ładnie wydana - twarde okładki z obwolutą.
Jest to pozycja kierowana raczej dla początkujących ale napewno każdy 'fan' Warrena Buffetta oraz inwestorzy 'wartościowi' z chęcią po nią sięgną - do czego zachęcam. Sam kupując tą książkę myślałem, że znajdę w niej wiele dokładnych analiz, których niestety w niej nie ma - po przeczytaniu czuję lekki niedosyt ale jest to jedna z ciekawszych książek warta przeczytania, napewno jeszcze do niej zajrzę.

wtorek, 2 lutego 2010

Biblioteczka inwestora - Mała książeczka o inwestowaniu w akcje wzrostowe

Kolejna książka, którą opisze w skrócie to "Mała książeczka o inwestowaniu w akcje wzrostowe" Louisa Navelliera jest jak sama nazwa mówi mała - małego formatu. Do tego jest też ładnie wydana - twarda okładka, ładna obwoluta. Autor tej książki przedstawia nam formułę, dzięki której osiągniemy ogromne zyski bez ryzyka. Cóż dla mnie to trochę brzmi jak utopia :-) - sam autor na początku wspomina, że większość cudownych formuł szybko się przedawnia ale jednocześnie jest przekonany, że jego sposób jest na tyle cudowny, że zawsze będzie aktualny. Formuła jest oparta na 8 wskaźnikach, które po prostu trzeba często kontrolować. Są one (wskaźniki) pokrótce opisane w oddzielnych rozdziałach i zobrazowane wykresami i przykładami. Kolejna ważna zasada (wg książki) to nie przywiązywać się do spółek, czyli jak określone cechy zaczynają wyglądać kiepsko pozbywamy się spółki - po prostu interesujące są tylko spółki, które dynamicznie się rozwijają. Autor, znając lenistwo czytających (zapewne głównie 'hamerykanów') stworzył stronę www i w każdym rozdziale nawet podkreśla, że nie ma co się za bardzo zagłębiać w różne rzeczy, wszystko jest na jego stronie i każdą spółkę można przetestować formułą przedstawioną w książce. Na stronie są też wyświetlane główne 'gwiazdy' w danym okresie i w sumie nie trzeba nic robić tylko inwestować w polecane spółki i liczyć zyski. Niestety Polacy nie skorzystają z tego bo spółek z wigu tam nie znajdziemy. Autor książki ma bardzo optymistyczne podejście (wręcz huraoptymistyczne) - wszystko jest łatwe i proste, wystarczy tylko formułę wprowadzić w życie. W książce też przyrównuje różne rzeczy do sportu (oczywiście baseballu - jak to Amerykanin).
Czy polecam tą książkę? Prawdę mówiąc jestem sceptyczny do różnych formuł. Kiedyś miałem zamiar przeznaczyć mały fundusz na testowanie tym podobnych rzeczy - niestety mi jakoś zabrakło zapału a ostatnio też kapitału. Ogólnie uważam, że jest to raczej kiepska książka ubrana w ładne okładki ale dla ludzi poszukujących różnych cudownych sposobów będzie strzałem w dziesiątkę. Ja raczej więcej po nią nie sięgnę - jeżeli ktoś jest zainteresowany chętnie sprzedam za połowę ceny za jaką kupiłem (stan idealny - jedno czytanie).

poniedziałek, 1 lutego 2010

Biblioteczka inwestora - Jak to robi Warren Buffet

Książka "Jak to robi Warren Buffet - 24 genialne strategie największego na świecie inwestora giełdowego" James'a Pardoe ma nam przedstawiać koncepcje, którymi kieruje się Warren Buffet. Książka jest kierowana dla początkujących inwestorów giełdowych. Nie znajdziemy w niej żadnych cudownych formuł i reguł na szybki sukces a raczej maksymy, które pewnie większość zna (ale rzadko się do nich stosuje) w stylu bądź cierpliwy, miej świadomość ukrytych kosztów, sam podejmuj decyzje itd. Książka jest napisana bardzo 'prostym i przyjemnym' językiem, łatwo się ją czyta i w sumie wystarczy przeczytać spis treści żeby wiedzieć co będzie w treści poszczególnych rozdziałów, które rozwijają trochę temat, ale tylko trochę. W sumie można ją by pewnie przeczytać na poczekaniu w Empiku. Mimo wszystko gorąco ją polecam, książka jest bardzo ładnie wydana - posiada twardą okładkę z obwolutą. Także jak ją przeczytamy można ją np. komuś podarować w prezencie. Ja zostawiam sobie ją na półce, żeby za jakiś czas sobie znowu odświeżyć 'strategie' Warrena Buffeta.

środa, 27 stycznia 2010

Biblioteczka inwestora - Sztuka wyboru akcji

Ostatnio przeczytałem sporo książek - jestem z tych co uważają, że wiedza jest największą wartością. Co prawda na coraz więcej blogach internetowych spotykam się z wpisami, że książki to zbędny wydatek. Blogowicze coraz częściej uważają, że lepiej zaoszczędzić 50zł wrzucić je na konto a książkę ewentualnie ściągnąć sobie z netu. Ja tam lubię czytać papierowe wydania i do wielu książek wracam wielokrotnie. Także ja zachęcam do zainwestowania kwot 20zł, 50zł, 100zł właśnie w literaturę zamiast tylko wrzucać kwoty na konto. Polecam też wszelkiego rodzaju prenumeraty czasopism, zwłaszcza dla tych którzy nie mają czasu na czytanie książek. Sam akurat nie prenumeruję żadnych ekonomicznych czasopism, natomiast mam parę prenumerat czasopism 'fachowych' (w mojej branży).
Będę na blogu prezentował głównie książki o inwestowaniu fundamentalnym.
Po przydługim wstępie, przedstawiam książkę - "Przewodnik inwestora - Sztuka wyboru akcji - 10 skutecznych sposobów" Richarda Kocha. Jest to można powiedzieć, krótki przewodnik po metodach inwestowania oraz jak wybrać odpowiednią dla siebie. Autor poleca czytelnikowi aby dobrał odpowiednią metodę w zależności od swoich cech osobowości, wiedzy finansowej, osobistej sytuacji, horyzontu czasowego oraz innych różnic. Ważne, żeby dopasować odpowiednią dla siebie metodę inwestowania. Książka składa się z 2 części. W pierwszej autor pomaga czytelnikowi (na podstawie różnych testów, opisów) dobrać metodę inwestowania, która będzie dobra dla niego. Przedstawia też parę ogólnych dobrych porad. W drugiej części opisuję bardziej szczegółowo 10 sposobów inwestowania, które nazwał:
1. Zaklinacze deszczu
2. Obstawianie zwycięzców
3. Specjalizacja
4. Spółki wzrostowe
5. Informacje "dla każdego"
6. Dobry biznes
7. Inwestowanie zgodnie z wartością
8. Wschodzące rynki
9. FIZR
10. Warranty
Autor piszę aby w 2 części czytać tylko metodę, która nas interesuję i nie tracić czasu na czytanie pozostałych. Richard Koch nie pochodzi (jak większość pisarzy) zza wielkiej wody, tylko z wysp i można powiedzieć że styl pisania jest trochę inny od większości książek - 'ciężki'.
Ogólnie książka momentami ciekawa, momentami nudna ale warta przeczytania - polecam. Kierowana jest głównie dla początkujących ale z powodzeniem mogą ją przeczytać bardziej zaawansowani inwestorzy.

niedziela, 28 czerwca 2009

Literatura

A więc skąd czerpać najlepiej wiedzę? W dzisiejszych czasach wszyscy najlepiej powiedzą z internetu, jest tyle forów poświęconych giełdzie i finansom, blogów (np. ten :) ) oraz całych serwisów. Jednak mimo wszystko uważam, że w internecie panuje taki bałagan, że jest on wręcz najgorszym źródłem wiedzy. Nie ma jak to stare sprawdzone źródło wiedzy czyli książki.
Książki o tematyce finansowej można podzielić na dwa rodzaje - motywacyjne oraz te, które niosą już konkretne metody pomnażania swoich finansów.
Książki motywacyjne - tutaj prawdziwym mistrzem (wg mnie) jest Robert Kiyosaki ze swoją serią książek - 'Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec'. Jeżeli ktoś nie czytał książek tego autora to polecam. Co prawda po przeczytaniu paru książek można by powiedzieć, że w kółko czyta się to samo ale autor na tyle to sprawnie pisze, że książki nie są nudne.
Natomiast książek opisujących konkretne strategie też jest wiele ale moją ulubioną ciągle zostaje 'Inteligentny inwestor' Benjamina Grahama. Co prawda książka jest dosyć 'opasła' i nie da się jej przeczytać w jeden wieczór ale i tak warto zasięgnąć po tą lekturę.
Na koniec jeszcze podam mój ulubiony tytuł 'Błądząc po Wall Street' Burtona Malkiela. Książka ta jest wogóle nie znana i ciężko ją znaleźć w księgarniach ale myślę, że warto po nią sięgnąć. Autor w niej dość żartobliwie i z dystansem opisuje działanie giełdy i innych instrumentów finansowych.
Dalekim łukiem raczej omijam książki w stylu 'jak zarobiłem milion w rok czasu' itp.
Zachęcam internetowych czytelników także czasem do poczytania wydań książkowych.