poniedziałek, 2 listopada 2009

Pożyczanie przez internet - czy to już działalność gospodarcza?

A więc mamy ciąg dalszy sprawy fiskus kontra pożyczkobiorcy (i jednocześnie portale pożyczkowe). W jednym z komentarzy 'anonimowy' przesłał linka do wyroku Sądu Administracyjnego w Warszawie, który ogłosił: "Przychody osoby fizycznej z tytułu odsetek od pożyczek udzielonych innym osobom fizycznym za pomocą internetowej platformy pożyczkowej typu social lending są przychodami z kapitałów pieniężnych, a nie z działalności gospodarczej. Przychody te należy więc opodatkować zryczałtowanym 19% PIT". Zobaczymy jak dalej sprawy się potoczą, w każdym razie szkoda by było żeby kolejne interpretacje fiskusa przekreśliły tą formę inwestowania (i pożyczania), która w przyszłości mogłaby się stać alternatywą dla banków. Całość artykułu: Zielone światło dla pożyczek „social lending”: sąd uchylił restrykcyjną interpretację!

wtorek, 20 października 2009

'Kupuj spółki, nie akcje'

'Kupuj spółki, nie akcje' - taką maksymę ma Warren Buffet. Będąc drobnym inwestorem na GPW i kupując akcje mamy bardzo mały (zazwyczaj żaden) wpływ na daną spółkę i patrzymy tylko na cenę akcji, dywidendy, bądź inne profity w żaden sposób nie uczestnicząc w współtworzeniu spółki. A gdyby tak poszukać spółki akcyjnej spoza giełdy i spróbować kupić trochę udziałów. Jest bardzo dużo małych spółek, które nie są notowane na giełdzie a akcje posiadają często pracownicy bądź byli pracownicy danej firmy. Ostatnimi miesiącami bardzo się staram wejść w posiadanie takich akcji. Jednak jest to o wiele bardziej skomplikowane niż by się wydawało: akcje są zazwyczaj imienne i są one drukowane na papierze (a nie tylko jako zapis gdzieś w sieci komputerowej) - często dla właściciela mają wartość nie tylko kwotową ale też sentymentalną dlatego nawet jeśli akcje są za dużo nie warte rzadko kto decyduję się na ich sprzedaż (zazwyczaj musi być 'przyparty do muru' z powodu jakiejś sytuacji życiowej). Kolejną przeszkodą jest to, że akcjonariusz nie może tak po prostu sprzedać akcji komu się podoba (może sprzedać innemu akcjonariuszowi tej spółki), żeby sprzedać komuś 'z zewnątrz' musi się na to zgodzić rada nadzorcza. Do tego rada nadzorcza ma prawo pierwokupu czyli ktoś z rady (bądź posiadacz akcji uprzywilejowanych) może sam kupić akcje. Stając się posiadaczem takich akcji trzeba sobie zdawać, że ich płynność jest zerowa czyli nikt ich nie skupuje ani nie sprzedaje. Główną nagrodą za to jest uczestniczenie w rozwoju spółki czyli czynne uczestnictwo w WZA dostawanie bilansów i raportów pocztą. No i oczywiście dodatkową nagrodą jest dywidenda (często bardzo wysoka nawet przekraczająca wartość posiadanych akcji :-) ) o ile firma przynosi zysk. Ale nawet ważniejsze od zysku jest dla mnie ciekawość zobaczenia spółki od strony akcjonariuszy a nie tylko kupowanie akcji na GPW gdzie trudno poczuć się związanym ze spółką. Ktoś może powie ale posiadając nawet jedną akcję spółki notowanej na giełdzie przecież można też uczestniczyć w WZA, tylko że niestety każdy tylko tak mówi jednocześnie wiedząc, że to trochę 'śmiech' przyjeżdżać na WZA mając jakiś promil udziałów.

piątek, 9 października 2009

Likwidacja funduszy Novo

No i mamy kolejne otwarte fundusze inwestycyjne do likwidacji. Tym razem fundusz: Novo Specjalistyczny Fundusz Inwestycyjny Otwarty zarządzany przez OPERA Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Spółka Akcyjna. W skład tego funduszu wchodzą następujące subfundusze:
* Novo Wschodnioeuropejski,
* Novo Małych Spółek Wschodnioeuropejskich,
* Novo Europejski,
* Novo Globalny,
* Novo Japoński,
* Novo Nordycki.
Coraz bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że jeżeli chcę się inwestować pieniądze przez długie lata (np. na emeryturę) to fundusze są raczej kiepską inwestycją - która niedość, że przynosi marny zysk to jeszcze jak widać może się okazać, że dany fundusz nie doczeka założonego okresu inwestowania przez nas. Wydaje mi się, że długoterminowo o wiele lepiej się wyjdzie inwestując indywidualnie na giełdzie.

sobota, 3 października 2009

Przyszłość czy teraźniejszość?

Co dla Ciebie jest ważniejsze - przyszłość czy teraźniejszość? Wolisz teraz się dobrze bawić czy lepiej żyć skromnie i na starość mieć pieniądze?
Mam znajomego, który właśnie skończył 65 lat i naszła mnie właśnie pewna refleksja. Znajomy ten jest mogę powiedzieć ponad przeciętnie inteligentny i posiada ogromną wiedzę. Ma całe regały książek filozoficznych, prawnych, z wykształcenia mgr inż. elektryk. Do tego żaden problem nie jest dla niego 'za trudny' - z łatwością, po krótkim przypomnieniu rozwiązuje różne różniczki i całki.
Pomimo, że zakłady takie jak Instytuty Energetyki, PKP zabiegały wręcz o to żeby u nich pracował to jemu szybko się praca nudziła. Nie chciało mu się pracować co było w czasach PRL-u wręcz niezrozumiałe. Wolał się bawić... Lubił długie rozmowy na każdy temat, wręcz nie było lepszego mówcy od niego. Imponował każdej dziewczynie - ma tam dziesiątki zdjęć (tak to nie zmyślone) dziewczyn, które mu ulegały. Był PANEM. Do tego miał pieniądze, które przysyłała mu żona z RFN-u oraz z kart kredytowych - nawiasem mówiąc nie wiem jak kiedyś działały banki bo wybrał masę pieniędzy z tych kart i nigdy ich nie spłacił. Oczywiście bank po paru latach zaczął się domagać swoich należności lecz niestety nic wskórać nie może gdyż dłużnik nie ma żadnego dochodu.
Zmierzając do pointe - zadał mi on kiedyś pytanie co lepsze jest w życiu - za młodu mieć 'wszystko' (gdzie nawet często nie trzeba wielkich pieniędzy) czy lepiej za młodu ograniczyć się ze wszystkim a na starość mieć kupę forsy ale wiedząc, że już żadna najlepsza przygoda nie przyniesie za dużo 'frajdy'.
Dziś ten znajomy złożył podanie do ZUS-u podanie o emeryturę, cóż ZUS nie wiedział co zrobić z tym podaniem przesłał je do centrali a tam odpowiedzieli, że przez całe swoje istnienie nie mieli takiego przypadku i ostatecznie odmówili przyznania emerytury. Można by się spytać czy człowiek ten przegrał swoje życie? Ja uważam, że nie cóż będzie robił to co zawsze żeby zarobić na jajecznicę udzieli trochę korepetycji, znajomi go czasem trochę wspomogą... Ale za to będzie pamiętał jak w młodości był prawdziwym 'Panem'.
Ja od siebie też uważam, że jeżeli się jest młodym to nie warto myśleć tylko o pieniądzach i przyszłości. Będąc na studiach też zawsze się dobrze bawiłem - czy żałuję czegoś? Ani jednej chwili nie żałuję choć nigdy nie miałem pieniędzy, często przez tydzień albo i więcej nie zjadło się ciepłego posiłku bo nie było za co ale za to było cudownie.
Piszę taki dziś taki dziwny post ponieważ widzę coraz więcej blogów pojawiających się, na których piszą coraz młodsi. Często zaczynający studia już myślą jak to zrobić żeby nic nie robiąc zostać rencistą i każdy grosik odkładają (odmawiając sobie wszystkiego) wierząc w 'cuda' procentu składanego itp.
Według mnie warto oszczędzać i inwestować pieniądze, warto myśleć o przyszłości ale z umiarem. Nie warto tracić młodości dla dalekiej przyszłości. Wielu sądzi (często nawet nie mając stałych dochodów, których czeka do tego w przyszłości zakup mieszkania domu, założenie rodziny), że w ciągu 10 lat uda im się uzbierać 1 mln zł i zostać rentierem. Nie ma co się łudzić nawet jakby się odkładało średnią krajową miesięcznie (na co pewnie mało kto może sobie pozwolić, bo większość jej nawet nie dostaje) i do tego miało corocznie zysk podobny do np. naszego indeksu giełdy WIG to i tak 10 lat to za mało żeby zostać rentierem.
Dlatego ja bym rozgraniczył część kiedy liczy się dla nas teraźniejszość - okres nauki a kiedy zaczyna się liczyć dla nas przyszłość - założenie rodziny, 30 lat.

środa, 16 września 2009

Portale pożyczkowe

Na placu boju zostały w sumie 3 portale: kokos.pl, smava.pl, finansowo.pl. Moja krótka charakterystyka po 1,5 rocznym inwestowaniu w te portale (smava.pl nieco krócej):
- kokos.pl - portal od czasu powstawania bardzo się rozwinął. Posiada swoje forum, na którym można się wymieniać informacjami, zadawać pytania właścicielom 'kokosa'. Widać, że pomimo narzekań wielu na forum właściciele kokos.pl wysłuchują uważnie różnych zaleceń i powoli wprowadzają. Główne ulepszenia jakie zostały wprowadzone od początku to porządna weryfikacja, czyli oprócz podstawowej (konta w banku, nr telefonu) portal teraz może zweryfikować (za opłatą) miejsce zamieszkanie, dowód osobisty, pracodawcę. Inwestując w aukcję, w której te rzeczy zostały zweryfikowane prawdopodobieństwo braku spłaty znacznie maleje. Pod aukcjami jest możliwość pisania komentarzy, które warto często poczytać. Pożyczki są udzielane głównie na okres od 2 miesięcy do 3 lat. Wpłaty i spłaty są przekazywane na konto za pośrednictwem portalu. Główne wady portalu to kiepska windykacja - firma CROSS oraz ostatnio wprowadzenie można powiedzieć opłat od wszystkiego. Mimo wszystko uważam, że jest to na obecną chwilę najciekawszy i bezpieczny portal SL.
- smava.pl - portal bardzo zbliżony do kokos.pl (pożyczki udzielane za ich pośrednictwem). Kreuję się na najbezpieczniejszy portal SL ale na razie ciężko to sprawdzić, od siebie mogę powiedzieć, że już mam dwie spóźnione pożyczki, które zapewne ze spóźnionych przeistoczą się na nie spłacone. Jest to w sumie młody portal i mam nadzieję, że będzie się rozwijał. Niestety na chwilę obecną nie posiada forum, na którym można byłoby się wymieniać informacjami a na forach ogólnych poświęconych SL mało jest tematów poświęconych smavie ale ostatnio panowie od reklamy czy marketingu (czy czegoś tam podobnego) biorą się chyba do pracy bo właściciele blogów oraz for poświęconych SL dostają zapytania o przeprowadzeniu wywiadu. Główna bolączka portalu to mało pożyczkobiorców (PB) - zapewne przez ostrą weryfikację. Po przejściu weryfikacji portal określa rating PB. Pożyczki są udzielane zazwyczaj na długie okresy 3 lata, jeśli się trafi jakaś z terminem spłaty do 1 roku to jest to prawdziwa gratka i jest rozchwytywana w parę minut. Od kokos.pl, smava.pl różni się też tym, że dostaję się swoje konto, na które spływają pożyczki i na które się wpłaca pieniądze ale jeżeli się chcę wypłacić to niestety wiąże się to z opłatami. Mi to jednak nie przeszkadza gdyż wszystkie spłaty reinwestuję w kolejne pożyczki. Kolejna różnica to że można być albo PD albo PB jak dla mnie to też plus. I jeszcze jeden plus: weryfikacja jest za darmo dla inwestorów ale na ile skuteczna to zobaczymy w przyszłości. Ogólnie portal godny polecenia: pożyczkobiorcy zyskują tanie pożyczki na długi okres a inwestorzy bezpieczeństwo.
- finansowo.pl - portal, na którym pożyczki są udzielane bezpośrednio (czyli pieniądze nie przechodzą przez konta portalu). Sama idea może ciekawa gorzej niestety z całą resztą. Wytrwałem tu i tak dosyć długo jednak w tym miesiącu postanowiłem sobie powiedzieć: dość. Najkrócej można scharakteryzować ten portal czytając forum soclen.pl. W każdym tygodniu pojawiają się wątki o kolejnych przekrętach na finansowo.pl. Najśmieszniejsze jest to, że właściciele portalu czytają to forum i się na nim udzielają - wiedzą dokładnie co jest grane ale nic sobie z tego nie robią. W kółko się obiecuję, że się spełni sugestie użytkowników jednak nigdy te obietnice nie zostają spełnione. Nawet więcej często są wprowadzone zmiany na korzyść po prostu oszustów a nie użytkowników np. jak spadła ilość aukcji, które dochodziły do skutku przez wprowadzenie komentarzy po aukcjami po prostu komentarze usunięto. Obecnie je przywrócono ale i tak przejrzystość się na tyle pogorszyła, że te komentarze już nie pomogą. Zresztą widać to na wspomnianym forum, kolejne zmiany raczej rozczarowują niż zadowalają uczestników. Jak można też przeczytać dużo inwestorów straciło pieniądze z winy samego finansowo.pl a raczej ich weryfikacji, która pozwalała jednej osobie zarejestrować się pod różnymi nickami i oczywiście wyciągnąć sporo pieniędzy. Oczywiście na aukcjach PB żeby dostać pożyczkę muszą proponować ogromne bonusy (pożyczki na 1000% to norma :) ) a inwestorzy żeby nie stracić weryfikują osoby na własną rękę, często pożyczki udzielają po podpisaniu weksla. Dla mnie ten portal to całkowite wypaczenie idei SL. Wycofuję się z tego całkowicie. Sam portal myślę, że głównie sprzyja różnego rodzaju oszustom. Na forum soclen.pl można sobie obejrzeć 'czarną listę' na której są setki osób i która co tydzień się regularnie zwiększa, myślę że do końca roku będzie można liczyć w tysiącach :-) a sam portal nic sobie z tego nie robi i nie zamierza nic zmieniać w kwestii weryfikacji. Tutaj inwestorzy są nazywani 'hienami' a co do PB to istnieję duże prawdopodobieństwo że chcę zrobić 'przekręt'.
I to tyle moich przemyśleń w temacie na obecny dzień.

wtorek, 15 września 2009

Żółw i zając

Chyba wszyscy pamiętamy starą mądrą bajkę Ezopa. Bajkę tę myślę można odnieść też do sposobu na życie, czyli w dążeniu do celu najważniejsze jest upór. Także przy inwestowaniu skup się na jednym, nie szukaj w kółko nowych cudownych sposobów na pomnażanie pieniędzy. Lepiej skup się na jednym typie inwestycji i staraj się go maksymalnie rozwinąć. Oczywiście niektóre inwestycje można 'zautomatyzować' i za bardzo się nimi nie zajmować np. comiesięczne kupno jednostek funduszy. Z bajki płynie prosta nauka: wyznacz sobie cel i małymi krokami staraj się go osiągnąć. Po drodze dobrze ustawić sobie 'checkpointy' (czyli mniejsze cele), które będą nam pokazywały ile mamy jeszcze do przebycia. Te mniejsze cele dobrze jest wyznaczać sobie z pewnym marginesem czyli np. spodziewając się zwiększenia portfela o powiedzmy 15.000zł w danym okresie np. roku ustalamy sobie cel 10.000zł, który łatwo osiągniemy za bardzo się nie 'męcząc' biegiem. Jeśli uda nam się osiągnąć 15.000zł albo i nawet więcej jesteśmy bardziej szczęśliwi, że udało nam się osiągnąć więcej niż zaplanowaliśmy. Większość jednak ustawia sobie poprzeczkę bardzo wysoko a potem są rozczarowani wynikiem i często kolejny cel ustawiają sobie jeszcze wyżej (poprzedni niezrealizowany cel + nowy także wysoko postawiony). Ja tam wolę technikę żółwia czyli powoli i uparcie sobie iść w danym kierunku. Domyślam się, że podczas mojego spaceru wielu mnie prześcignie nieraz ale czy będą pierwsi na mecie?? :-)

sobota, 5 września 2009

smava.pl też zawodzi?

Już mam sporo spraw w windykacji, głównie to sprawy z finansowo.pl są też 2 sprawy z kokos.pl. A ostatnio zaczynam mieć coraz więcej opóźnień w spłacie na portalu smava.pl najbardziej przeraża to że większość pożyczek jest tam udzielanych na 3 lata, te na jeden rok są rozchwytywane często w ciągu godziny, czasem też się pojawią aukcje na krótszy okres niż rok czasu ale znikają dosłownie w ciągu kilku minut. Ja nie mam za bardzo czasu co chwilę zaglądać na portal dlatego główne pożyczki jakich udzieliłem są na 3 lata. Ciekaw jestem czy przez te 3 lata cały portal nie upadnie, bo jak widać ma najmniej użytkowników w porównaniu z innymi podobnymi portalami SL. Ciekawe też jak działa ich windykacja, która jest darmowa i czy po pewnym czasie nie okaże się, że koszty tej windykacji przewyższą zyski portalu :-).
Ogólnie coraz mniej udzielam pożyczek, jak się okazuję nie jest to wcale taki dochodowy biznes jaki na początku wszyscy zapowiadali. Z portalu finansowo.pl powoli się wycofuję udzielam jedynie czasami pożyczek innym inwestorom lub paru zaufanym pożyczkobiorcom. Na kokos.pl wyszukuje aukcji, w których PB poddał się weryfikacji przynajmniej miejsca zamieszkania a najlepiej to całkowitej weryfikacji czyli dowodu osobistego, pracodawcy i w/w miejsca zamieszkania. W sumie to tylko 'inwestuje' pieniędzmi, które spływają mi z pożyczek.
Widać, że nawet łatwy i prosty 'biznes' jakim miało być udzielanie pożyczek okazał się być stratnym. Do tego dochodzi cały czas kwestia nie uregulowania prawnego czyli czy częste udzielanie pożyczek to już działalność gospodarcza? Jeżeli się nagle okaże, że tak to myślę że portale SL bardzo szybko znikną z naszej sceny.
Pod koniec tego miesiąca uprawomocni mi się parę nakazów zapłaty ale czy to w czymś pomoże, zobaczymy.