sobota, 26 grudnia 2009

Podsumowanie roku 2009

Czytając czasami różne blogi widzę, że dla większości ten rok był wyjątkowo udany. Mi też bez problemu udało się wykonać zakładane cele oraz o wiele więcej i to bez wielkich nakładów.

Główne sukcesy w 2009r.
Bez problemu osiągnąłem zakładaną wartość portfela - głównie dzięki konserwatywnemu podejściu do giełdy, czyli trzymaniu akcji i dokupywaniu ich przy spadających cenach. Akcje systematycznie dokupywałem od września 2008r. do lutego 2009r. a od marca to w sumie tylko sprawdzam stan konta jak z miesiąca na miesiąc coraz bardziej 'pęcznieje'. Tylko w kwietniu pokusiłem się jeszcze o zakup małego pakietu akcji a od tamtej pory przy tak dynamicznych wzrostach już więcej nic nie kupiłem (czekam na kolejne okazje). Do tego dochodzą spore zyski z wypłacanych przez spółki dywidend (sporych - wiadomo głównie do podratowania budżetu).
Udało mi się także kupić pakiet akcji imiennych spółki nie notowanej na giełdzie - stałem się posiadaczem akcji papierowych, które mogę sobie np. oprawić ;-) a nie tylko akcji, które są zapisami cyferek w systemie transakcyjnym. W następnym roku czeka mnie pierwsze WZA, w którym wezmę udział.
W związku z szybkim osiągnięciem zakładanej wartości portfela zacząłem spore kwoty przeznaczać na swój rozwój - czyli uzbierała mi się już całkiem pokaźna biblioteczka nie tylko książek i czasopism o inwestowaniu ale także zawodowych. Także sporo przeznaczyłem na różnego rodzaju narzędzia i oprzyrządowanie (z wyższej półki) przydatne w moim zawodzie - które także powoli zaczyna przynosić realne profity.
Udało mi się zdobyć spore uprawnienia w mojej branży, które powoli też zaczynają 'owocować'.

A teraz żeby nie było tak kolorowo to największe porażki 2009r.
Największą porażką tego roku okazały się dla mnie portale Social Lending. Oczywiście przoduję tutaj portal finansowo.pl, aż sam się zastanawiam dlaczego tak długo w to brnąłem. Obecnie mam sporo spraw przekazanych do windykacji sądowych - na połowie spraw już mam prawomocne nakazy sądowe spłaty ale to niewiele pomaga. W sumie tak od miesiąca sprawy są przekazywane komornikowi także liczę, że w 2010r. część pieniędzy uda mi się odzyskać. Na innych portalach (kokos.pl, smava.pl) nie jest tak źle ale też nie jest za kolorowo. Kokos.pl byłby ok gdyby nie ich kiepska windykacja, natomiast na smava.pl obracam cały czas pieniędzmi, które już wpłaciłem (i które wracają do mnie w comiesięcznych spłatach).
Kolejna rzecz, która sporo nadwyrężyła mój budżet w tym roku to ciągle się psujący samochód. W kółko wkładałem w niego pieniądze za każdym razem myśląc, że już będzie dobrze - niestety nie było. Jakieś dwa miesiące temu się go pozbyłem i musiałem cały swój 'budżet na czarną godzinę' plus sporą pożyczkę zaciągniętą z kasy zapomogowo-pożyczkowej (nie oprocentowana) przeznaczyć na zakup innego samochodu (na razie jestem zadowolony).
I to by było na tyle podsumowania 2009r.

W ostatnim czasie jak widać z naporu zajęć coraz bardziej brakuje mi czasu na wpisy na blobu.