piątek, 8 kwietnia 2011

Fukushima

Koniec dawnego świata i nowa era przypominająca grę fallout nadeszła. Chcesz zarobić na tragedii? Prawdopodobnie najlepszym biznesem w niedługim czasie będą spółki z sektora farmakologii. Wysokie skażenie spowoduję prawdopodobnie wzrost zachorowań na raka oraz innych odmian choroby popromiennej.
Chcesz ratować siebie? Czytaj wiadomości na blogu http://piotrbein.wordpress.com/
W obecnej sytuacji powoli przestaje chodzić o inwestowanie na szczęśliwą emeryturę ale wogóle o dożycie do niej. Pozdrawiam poszukiwaczy ukrytej prawdy...

sobota, 19 marca 2011

Oszczędzaj dla zdrowia!

Ostatnio jest dobry okres żeby zaoszczędzić trochę w sprawach finansowych i zadbać o własne zdrowie. Jak to zrobić? Bardzo prosto - wystarczy przestać spożywać cukier, który nazywany jest nawet 'białą śmiercią'. Także za jednym zamachem zyskamy podwójnie i jeszcze podziękujemy Panom, którzy grzebią przy ustalaniu ceny za ten surowiec - niech sami się nim rozkoszują. Oczywiście nie polecam w zamian żadnych słodzików itp. substytutów, bo to jeszcze gorsze dla zdrowia.
Pozdrawiam :-).

sobota, 11 grudnia 2010

Wypadek

Zawsze olewałem wszystkie ubezpieczenia i jednocześnie odkładając trochę pieniędzy. Jednak nie tworzyłem sobie jakiegoś specjalnego budżetu ubezpieczeniowego. Niestety w tym tygodniu miałem wypadek samochodowy - z mojej winy, który teraz w jednej chwili pochłonie większość moich oszczędności. No nic taka mała nauczka na przyszłość od następnego roku wykupiłem już ubezpieczenie na życie. Samochód pewnie kupie jakiś najtańszy 12-letni i AC nie będę brał, chociaż teraz widzę jakby mi się przydało. I tak dobrze, że mam oszczędności. W przeciwnym razie w tej chwili byłbym skazany na różne kredyty. Do tego od razu widzę, że część dodatkowych prac, których zawsze miałem pełno gdzieś przechodzi mi przed nosem. Także też zarobki na koniec mniejsze. Rok miał się ładnie skończyć ale niestety skończy się dużo pod kreską jaką sobie ustanowiłem a w następnym będę musiał ostro wziąć się do pracy żeby chociaż uzyskać poziom z początku tego roku pewnie.

sobota, 25 września 2010

Złoto, złoto, złoto...

Z racji ciągłej straty wartości (dodrukowywanego) pieniądza papierkowego postanowiłem zainwestować trochę kapitału w złoto. Moją pierwszą inwestycją było zakupienie 10rublówki - obecnie jestem już około 200 na plusie. Ale w sumie nie to jest ważne, inwestycja w złoto to naprawdę coś innego. Nie są to cyfry zapisane gdzieś w systemie informatycznym, tylko dostaje się prawdziwe realne monety do tego pięknie wybite. Jakoś zauważyłem, że głównie w cenie jest złoto 999 oraz właśnie rosyjskie ruble o czystości 900. Można spotkać inne monety o tej samej czystości i do tego niezniszczone jak ruble ale są one o wiele tańsze i chyba na nich się skupie.
Niestety inwestycje w złoto ma jedną wadę jest dosyć drogie nie warto kupować monet 1gram i innych poniżej 8gram (ok. 1000zł) bo sporo się przepłaca w stosunku do ceny złota. Trochę może też zaskoczyć wielkość monety - za 1000zł mam monetę wielkości 5gr. :-).
Najlepszym środkiem pewnie byłaby inwestycja w srebro, cena czystego srebro całkiem przystępna, tylko niestety jakoś na aukcjach jak widać złoto jest rozchwytywane natomiast aukcje srebra jakoś małym zainteresowaniem się cieszą.

niedziela, 5 września 2010

Jazda na gazie

Od dawna wiedziałem, że jednym z moich głównych wydatków miesięcznych jest zakup paliwa, który mi zabiera około 1/4 pensji. Cóż najprościej byłoby pewnie zrezygnować z samochodu jak nie całkowicie to częściowo - podobno dobrze wpływa na zdrowie :-) ale jako że jestem jednych z tych, którzy już nie mogą żyć bez samochodu i nawet jeden dzień, gdy samochód stoi na warsztacie jest dniem straconym, postanowiłem szukać oszczędności w inny sposób. Postanowiłem założyć instalację gazową, chociaż wcześniej byłem bardzo sceptycznie nastawiony. Do tego większość znajomych przekonywała, żeby lepiej kwotę przeznaczoną na instalację (oraz pieniądze ze sprzedaży samochodu) przeznaczyć na oszczędny samochód z silnikiem diesla. Jednak jako, że na razie z samochodem nie mam żadnych kłopotów to żal mi go sprzedawać. Porobiłem sobie jakieś badania kompresji żeby się upewnić ze z silnikiem jest wszystko w porządku i założyłem instalację gazową. Narazie jestem zadowolony ale muszę przyznać, że spodziewałem się dużo większych oszczędności i szybkiego zwrotu inwestycji. Oczywiście gaz jest o połowę tańszy i spalanie wychodzi podobnie jak spalanie benzyny. Dokonując obliczeń powinno wyjść, że wydatki są o połowę mniejsze. Na różnych stronach są też kalkulatory liczące oszczędności i szybkość zwrotu inwestycji. Jednak jak to w rzeczywistości bywa nie zawsze jest tak kolorowo. Jako, że głównie używam samochodu do jazdy po mieście i na niezbyt długich odcinkach to niestety trzeba doliczyć, że każdy rozruch jest dokonywany na benzynie. Do tego im zimniej się robi tym później samochód przełącza się na gaz. W zimę pewnie trzeba się będzie liczyć z tym ze spalanie gazu i benzyny będzie w proporcjach 50%/50%.
Mimo wszystko myślę, że się opłacało i miesięczne wydatki spadły nieco. Teraz tylko auto musi wytrzymać przynajmniej rok czasu, żeby mówić o rzeczywistym zysku :).

sobota, 14 sierpnia 2010

Pieniądze jako dług II

Zachęcam do obejrzenia drugiej części filmiku: "Money as Debt" dostępnego na YT z polskimi napisami: Money as Debt II. Oczywiście kto nie oglądał pierwszej części to tym bardziej zachęcam do obejrzenia obydwu części.

sobota, 31 lipca 2010

Bezpieczna waluta

Ostatnio szukam sobie bezpiecznej waluty, którą bym mógł zakupić i przetrzymywać sobie 'w skarpetce' zamiast w banku, taka rezerwa na ewentualny totalny kryzys. Powiedzmy, że wynikła by jakaś wojna - prawdopodobnie waluta krajów w nie zamieszanych straciła by wartość.
Wszystko by wskazywało, że najlepszy byłby frank, w końcu Szwajcaria to kraj bankierów i zazwyczaj jakimś cudem udaje mu się nie wikłać w różne konflikty. Z drugiej strony patrząc na to, że kurs franka jest 'regulowany' przez bank centralny Szwajcarii oraz ostatnie doniesienia, że być może banki szwajcarskie skupywały euro czyli w sumie też nie wiadomo ile warty jest ten frank.
Inne waluty, w których odbywają się różne transakcje na świecie to: dolar amerykański, euro, jen japoński i funt szterling. Euro i dolara odrzucam na wstępie jako waluty, które głównie wywołują zawirowania.
Oczywiście najlepsze będzie złoto ale cena cały czas zabija, choć już może jest nieco niższa niż szczyt z 2009r.
Najlepiej będzie chyba kupić na początek po trochę franka szwajcarskiego, jena japońskiego i funta szterlinga a potem ewentualnie dokupywać jak cena, którejś waluty spadnie mocno.